środa, 27 sierpnia 2014

Miruna patagońska w chrupiącej panierce (bez bułki, glutenu, jajek)

Miruna patagońska jest warta polecenia ze względu na delikatne białe mięso, łagodny aromat i małą ilość ości. Bardzo smakuje dzieciom :) Smak plasuje się pomiędzy dorszem a pangą, ale od tej ostatniej jest zdecydowanie zdrowsza. Od czasu gdy zobaczyłam film jak panga hodowana jest w wietnamskich rzekach-ściekach, nigdy jej nie tknę i staram się kupować wyłącznie ryby z połowów oceanicznych lub krajowych hodowli. Miruna spełnia ten warunek, bo łowiona jest w okolicach Chile, Argentyny i Nowej Zelandii, gdzie wody są raczej czyste, więc zawiera mniej rtęci i dioksyn niż ryby z Bałtyku. 

Sekretem chrupiącej panierki z mąki kukurydzianej jest dodatek mielonego siemienia lnianego - dzięki niemu dobrze trzyma się podczas smażenia, jest krucha i delikatna. 



Składniki:

filet z miruny 500 g
mąka kukurydziana 3 łyżki
siemię lniane mielone odtłuszczone 2 łyżki
słodka papryka w proszku 1 łyżeczka
tymianek  1/2 łyżeczki
sól około 1/2 łyżeczki
olej do smażenia

Przygotowanie:

Filety rozmrozić, opłukać i osuszyć. Lekko oprószyć solą z obu stron.
Mąkę wymieszać z mielonym siemieniem lnianym, papryką i roztartym tymiankiem. Obtaczać kawałki ryby w panierce i smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

1 komentarz:

Gosia Szulc pisze...

miruny jeszcze nie jadłam, smacznie wygląda :)